Chciałbym na samym początku powitać wszystkich, którzy zajrzą na tego bloga i będą mieli chęć przeczytania moich wpisów. W jakim kierunku będzie "zmierzać" blog czas pokarze mam kilka pomysłów, ale głównie dotyczył będzie mojej córeczki.
Pierwsze posty planowałem pisać przed narodzinami dziecka no cóż, ale wyszło inaczej. Po tygodniu stresu i leżenia żony w szpitalu i wyczekiwaniu co przyniesie kolejny dzień tzn. nikt w szpitalu nie potrafił chociaż w miarę precyzyjnie określić czy dojdzie do porodu i kiedy. Dnia 9 października 2014 roku urodziła się moja córeczka Marcelinka. Byliśmy z żoną trochę (delikatnie mówiąc) przestraszeni bo malutka uradziła się cztery tygodnie wcześniej, ale wszystko okazało się oki z Marcelinką. Po dwóch dniach dostała żółtaczki no i trochę załapała się na naświetlanie.
Teraz nasze życie mocno się zmieni.